Inne sporty,  Pływanie

Johnny Weissmuller: Najpierw przeszedł do historii sportu, a później został tarzanem

Trudno znaleźć bardziej charyzmatyczną postać od Johnny’ego Weissmullera w światowym sporcie w pierwszej połowie XX wieku. Elegancja na basenach pływackich, wiele rekordów świata, przejście do historii jako sportowiec, a później jako aktor.

Johnny Weissmuller przyszedł na świat 2 czerwca 1904 roku w Freidorf. Była to węgierska część Austro-Węgier (dzisiejsza Rumunia). Jednak już rok później wyruszył z rodzicami na dwunastodniową podróż statkiem do USA, gdzie dołączyli do reszty rodziny. Nie minęło wiele czasu, gdy rodzina Weissmullerów zapragnęła zasmakować dużego miasta. Przeprowadziła się więc do Chicago, gdzie młody Johnny na Fullerton Beach nad jeziorem Michigan pokochał pływanie.

Mistrz nad mistrzami

Johnny miał ogromny talent do pływania i w wieku dwunastu lat już górował nad starszymi od siebie rywalami. Seniorską karierę rozpoczął pięć lat później pod wodzą trenera Billa Bachracha. Amerykanin pochodzenia saskiego dominował nad przeciwnikami. 9 lipca 1922 roku przeszedł do historii sportu. Był pierwszym pływakiem w dziejach, który przepłynął 100 metrów stylem dowolnym poniżej minuty. Popłynął w czasie 58,6s, co było jednocześnie rekordem świata.

Na tym jednak Weissmuller nie zamierzał skończyć. Na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu w 1924 roku zdobył trzy złote medale. Rozpoczął od swojej koronnej konkurencji, czyli 100 metrów stylem dowolnym. Później dołożył jeszcze tytuły na 400 metrów stylem dowolnym oraz w sztafecie 4×200 metrów.

Z upływem czasu Amerykanin coraz nowocześniej podchodził do kwestii odżywiania. Przed igrzyskami w Amsterdamie w 1928 roku został wegetarianinem. Kompletnie nowe nawyki żywieniowe nie przeszkodziły mu w biciu kolejnych rekordów świata oraz zdobyciu dwóch złotych medali olimpijskich.

Weissmuller miał już na koncie pięć tytułów mistrza olimpijskiego i poczuł się spełniony. W dodatku łącznie 67 razy bił rekord świata i 52 razy zostawał mistrzem USA. Wydawałoby się, że jego rozpoznawalność nie zna granic, ale prawdziwą sławę zapewniło mu dopiero aktorstwo.

Johnny Weissmuller wraz z wężem

Tarzan Małpolud

W 1932 roku Johnny Weissmuller otrzymał propozycję zagrania Tarzana w filmie „Tarzan Małpolud”. Były pływak się zgodził i był to strzał w dziesiątkę. Rola zapewniła mu status gwiazdy, a krzyk Tarzana stał się słynny na cały świat. Nowe propozycje dla Weissmullera stały się codziennością. Łącznie zagrał aż w dwunastu częściach Tarzana i odtwarzał główną rolę w filmie „Jungle Jim”.

W 1957 roku Weissmuller po wielu przeżyciach zdecydował się porzucić aktorstwo. Pięciokrotny mistrz olimpijski w pływaniu miał bujne życie towarzyskie. Codziennie otrzymywał tysiące listów od fanek, a sam nie potrafił związać się z jedną kobietą na dłuższy okres. W sumie miał aż pięć żon.

W latach 70-tych mocno podupadł na zdrowiu. Miał problemy z sercem i z biodrami. Kilka lat wcześniej został wprowadzony do Międzynarodowej Galerii Sław Pływania. Nagrody filmowe również otrzymywał i to przy aplauzie licznej publiczności. Tak było m.in. w 1973 roku, gdy wręczono mu Nagrodę George’a Eastmana, przyznawaną przez George Eastman House za wybitny wkład w sztukę filmową. 

Johnny Weismuller zmarł 20 stycznia 1984 roku w meksykańskim Acapulco, gdzie osiadł na koniec swojego życia. Umarł, będąc spełnionym zarówno w sporcie, jak i w aktorstwie. Już na zawsze będzie pierwszym człowiekiem w historii, który przepłynął 100 metrów stylem dowolnym poniżej minuty.

Czytaj także:
Krzysztof Gajewski: Moje ręce wyglądały jak biała rafa koralowa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *