Żużel

Krzysztof Kasprzak w coraz wyższej formie. Będzie czarnym koniem cyklu Grand Prix?

Krzysztof Kasprzak w ostatnich dniach robi wszystko, aby utrzeć nosa niedowiarkom i krytykom. Po katastrofalnym początku sezonu odrodził się jak feniks z popiołów. Wygląda na to, że nie mógł znaleźć lepszego momentu.

Już w najbliższy piątek rusza cykl Grand Prix na żużlu. Krzysztof Kasprzak w poprzednim sezonie jeździł bardzo słabo, ale w Grand Prix Challenge wywalczył przepustkę do elity. W tym roku dotychczas jego jazda także nie zachwycała. Kasprzak miał nawet problemy, by w lidze przyjeżdżać do mety przed juniorami rywali.

W pewnym momencie trener GKM-u Grudziądz, Janusz Ślączka musiał odsunąć od składu wicemistrza świata z 2014 roku. Jego miejsce w zestawieniu zajmował wypożyczony z Unii Tarnów Paweł Miesiąc.

Teraz jednak doświadczony żużlowiec zanotował dwa występy, które mogą podnieść go na duchu. Najpierw zajął czwarte miejsce w mocno obsadzonym finale Indywidualnych Mistrzostw Polski, a w ostatnim meczu ligowym GKM-u Grudziądz zaliczył najlepszy występ w sezonie, zdobywając 12 punktów i bonus.

Krzysztof Kasprzak zajął czwarte miejsce w finale IMP 2021/ Foto: Mariusz Cwojda/Magazyn Żużel

Z pewnością Kasprzakowi w dojściu do porozumienia z własnym sprzętem pomogły występy w Szwecji. Właśnie w Bauhaus-Ligan 37-latek spisywał się bardzo dobrze, ale nie potrafił tego przełożyć na rozgrywki w Polsce. Obecnie Kasprzak wraca jednak na dobre tory, korzystając na przemian z jednostek napędowych Ashleya Hollowaya oraz Flemminga Graversena.

Zawodnik reprezentujący w polskiej lidze GKM Grudziądz przed startem cyklu Grand Prix jest w cieniu Bartosza Zmarzlika i Macieja Janowskiego, którzy mają walczyć o tytuł mistrzowski. Kasprzak jednak jest w stanie napsuć sporo krwi wielu faworyzowanym zawodnikom. Na jakie miejsce na koniec sezonu to wystarczy? Tego nie wie nikt, ale „KK” przystąpi do rywalizacji o mistrzostwo świata bardzo zmotywowany, co potwierdzają jego słowa po meczu GKM-u z Apatorem.

„Motocykl jechał dobrze i dzisiaj też z niego korzystałem. Tak samo będzie w Pradze. Ostatnio bardzo ciężko trenowałem. Gdy nie idzie, to trzeba jeszcze bardziej zapierniczać i orać, tak jak robi to Bartek. Trzeba brać przykład z mistrzów, aby nie robić wstydu Polsce” – powiedział Kasprzak dla telewizji nSport+.

Początek pierwszych zawodów cyklu Grand Prix 2021 w piątek o godzinie 18:30.

Czytaj także:
Polskie asy żużlowych torów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *