Żużel

Panowie… Więcej forsy niż w Polsce nigdzie nie dostaniecie (felieton)

Pandemia koronawirusa sprawiła, że w żużlu potrzebne są cięcia. Tylko niektórzy żużlowi dżentelmeni najwyraźniej tego nie rozumieją. Polska jest najważniejszym krajem na mapie czarnego sportu i płaci zawodnikom najwięcej. Ci jednak się obrażają, bo ich gwiazdorskie ambicje nie pozwalają im myśleć o niskich zarobkach. Przecież 2500 zł za punkt w PGE Ekstralidze, to półdarmo…

Tak zaraz ktoś może mnie opie*dolić, że co ja za bzdury mówię. Przecież żużlowcy ryzykują życiem, mają na utrzymaniu rodziny, a tu tylko 200 tys. zł za podpis i 2500 zł za punkt. Oczywiście zgadzam się z tym. Tylko pytanie, kto tym żużlowcom da więcej ? Liga duńska, szwedzka, czy może Sri Lanka ?( nie obrażając tego kraju)

W polskiej lidze zagraniczni żużlowcy przez lata zbijali fortunę, to nasza liga była ich głównym źródłem dochodu. Teraz nadchodzi czas, aby za to podziękować klubom i wesprzeć w trudnej sytuacji. A co robię niektórzy obcokrajowcy ? Bezwzględnie wypinają dupę na polskie kluby. Obrażają się wręcz, że mają jeździć za wynegocjowane stawki podane powyżej. Co do buntowników, to nie będę rzucał w tym tekście nazwiskami.

Oczywiście mówię „niektórzy” obcokrajowcy, bo byli też tacy, co zachowali się mądrze i od razu zaakceptowali nowe warunki. Inni musieli negocjować trochę dłużej, ale też się dogadali z klubami. Czyli jednak można się dogadać, prawda ?

Do tych, co mają problem z kontraktami:  Panowie, może jeszcze chcielibyście coś dostać pod stołem ? Powiem wam jedno: Możecie jedynie dostać obiadek z dobrej restauracji jako premię za komplet punktów w meczu. Bo co tu więcej dać ? Sponsorzy klubom nie dadzą dodatkowych pieniędzy, bo z czego… Samorządy też muszą walczyć o przetrwanie. Kibiców na trybunach nie będzie, po prostu bieda z nędzą.

Każdy z nas jednak musi ten czas przetrzymać. Ja za swojego dość krótkiego życia nie pamiętam takiego kryzysu. Środowisko żużlowe poniesie olbrzymie straty, ale żeby przetrwać, trzeba się zjednoczyć. Tak po prostu, wiem, że jest to trudne dla wszystkich, ale… Tak jak mówiłem bez zjednoczenia nie będzie czego po tej dyscyplinie zbierać.

Powiem wam więcej, od 1 do 8 maja, to dopiero będzie się działo. W polskiej lidze utworzy się mini okno transferowe i być może będziemy świadkami ciekawych transferów. Swoją drogą, to być może paru prezesów znajdzie sposób na przekupienie gwiazd z innych klubów. Wtedy to by dopiero były jaja jak berety. I znów nie będę wymieniał, kogo podejrzewam o takie zagrania.

Tak czy inaczej, ciężko sobie wyobrazić polską ligę bez topowych żużlowców. Drodzy obcokrajowcy, mam więc dla nich dobrą radę: Zostańcie Panowie na te parę miesięcy w Polsce. Tak, wiem, że to nie łatwe, ale zabierzcie ze sobą swoje najbliższe rodziny i będziecie szczęśliwi. Gwarantuję wam, że na chleb w Polsce zarobicie, a kto wie być może również na krewetki w sosie cielęcym…

Z pozdrowieniami dla wszystkich żużlowych fanatyków.
Dawid Franek (Sportowy Fanatyk)

Jeden komentarz

  • Gini

    Zgadzam się z autorem tekstu. Felieton czytało się bardzo dobrze. Był dla mnie nawet trochę za krótki. Bardzo rozbawiło mnie zakończenie 😂👌

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *