Polscy skoczkowie mają jeszcze rezerwy. Granerud jest do pokonania!

Wielkimi krokami zbliżają się Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym w Oberstdorfie. Z wielką uwagą spoglądam oczywiście na rywalizację skoczków narciarskich. Faworytem numer jeden do złotych medali jest Halvor Egner Granerud. Norweg ma jednak pewien problem. Są nim Polacy, którzy już skaczą dobrze, a powinno być jeszcze lepiej.

Na pewno nie zamierzam podgrzewać atmosfery ani pompować balonika. Jednak uważam, że mamy prawo marzyć nawet o dwóch medalach na normalnej skoczni w Oberstdorfie. Łatwo zauważyć, że Dawid Kubacki ma wielkie rezerwy. Obrońca tytułu z Seefeld chwilami wraca do starych nawyków. Jego odbicie z progu jest za bardzo skierowane w górę, przez co prowadzi lot zbyt wysoko. Wówczas traci prędkość przelotową i w efekcie ląduje bliżej.

Kubacki potrzebuje stabilizacji. W tym sezonie często tak bywa, że Polak fantastycznie skacze w kwalifikacjach i treningach, a podczas konkursów brakuje błysku. Jednak nawet popełniając dość poważny błąd na progu 30-latek, był w stanie zająć 4. miejsce w konkursie indywidualnym w Rasnovie. W treningach, kiedy popełniał mniej błędów, to ciężko było go pokonać. Chyba nie muszę mówić, co to oznacza. Nawet fenomenalny w tym sezonie Halvor Egner Granerud może nie podołać Kubackiemu, gdy ten wskoczy na najwyższy poziom.

Bardzo ważną rzeczą przed konkursem na normalnej skoczni będzie ilość treningów. Zaplanowano ich całkiem sporo.  Jest zatem szansa, że Dawid Kubacki złapie odpowiednie automatyzmy i upora się ze starymi problemami.

Zupełnie jak przyczajony lis przed najważniejszą imprezą sezonu jest Kamil Stoch. Po kiepskim weekendzie w Zakopanem, 3-krotny mistrz olimpijski odnalazł dobre czucie na progu i w Rumunii otarł się o konkursowe zwycięstwo.

Stoch co ważne cały czas skacze ładnie stylowo, co na normalnej skoczni ma podwójne znaczenie. Mimo tego, że Granerud poprawił swój styl, to raczej w tej chwili nie można równać się w tym aspekcie z naszym mistrzem. Wracając jednak do ogólnej dyspozycji Stocha, to mam wrażenie, że podobną miał przed Turniejem Czterech Skoczni. Wszyscy doskonale pamiętamy, jak ten turniej się zakończył. Także również w przypadku 33-latka widzę spore pozytywy przed mistrzostwami świata.

Oprócz wyżej wymienionej polskiej dwójki namieszać może także Piotr Żyła, ale u niego sporo zależy od psychiki. Piotrek czasem za bardzo chce i później skok jest nieudany.

Cały czas mówię o trójcy: Stoch, Kubacki, Granerud, ale nie można zapominać o innych. Już w grudniu przewidywałem, że Ryoyu Kobayashi wróci do wysokiej formy i tak też się stało. Japończyk ma sporą szansę na medale w konkursach indywidualnych, a tego nie udało mu się zdobyć nawet dwa lata temu, gdy królował nad rywalami.

Na normalnej skoczni bardzo mocny będzie Karl Geiger. Niemiec ma potężne odbicie, które jak wiadomo, jest niezwykle przydatne na mniejszych obiektach. W dodatku skacze na skoczni, na której się wychował. Będzie miał tym samym dużą motywację do osiągnięcia sukcesu.

Cichym faworytem może być Stefan Kraft. W tym sezonie Austriak znajduje się w cieniu najlepszych z powodu problemów zdrowotnych. Przed mistrzostwami jednak spokojnie potrenował. Nie zdziwię się jeśli jego forma będzie eksplodować. Być może Kraft, w którymś z konkursów wskoczy na pudło.

Trochę niżej stawiam akcje takich zawodników jak: Markus Eisenbichler, Robert Johansson, Anze Lanisek, Bor Pavlovcic. Mówię tutaj o konkursie na skoczni normalnej. Trudno powiedzieć czy wymienieni skoczkowie są w stanie oddać dwa skoki świetnej jakości jednego dnia. Jednak na pewno trzeba ich umieścić w gronie szerszych faworytów.

Na koniec powiem tylko, że jeżeli warunki będą sprawiedliwe i koronawirus nie sprawi naszym skoczkom psikusa, to powinno być bardzo dobrze. Po cichu liczę, że Dawid Kubacki obroni tytuł z normalnej skoczni z Seefeld. Choć wiadomo każdy medal mnie i wszystkich polskich kibiców ucieszy. Niech te mistrzostwa już się rozpoczynają!

Jeśli szukasz sportowych ciekawostek i wspomnień, to wpadaj na mojego facebooka 🙂

Czytaj także:
Zapomniane miejsca na mapie Pucharu Świata w skokach narciarskich

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *