Warcaby. Wyniki półfinałów 45. Mistrzostw Polski już znamy i na finał czekamy

W dniach od 4 do 7 marca rozegrano w Osiecznej półfinały 45. Mistrzostw Polski w warcabach 100-polowych. Do rywalizacji przy planszy przystąpiło aż 52 zawodników, których podzielono na dwie grupy. Z każdej z nich do turnieju finałowego awansowało po czterech warcabistów.

Półfinał Mistrzostw Polski to jedna z najbardziej prestiżowych imprez warcabowych w naszym kraju. W końcu dobra gra w tym turnieju zapewnia zawodnikom przepustki do najważniejszych zawodów w roku, czyli Finału Mistrzostw Polski. Przed rozgrywkami w Osiecznej zagwarantowane miejsce w finale mieli już ubiegłoroczni medaliści, czyli: Karol Cichocki, Natalia Sadowska oraz Damian Reszka.

Tradycyjnie rywalizacja w półfinałach była niezwykle zacięta. Szczególnie ciekawie wyglądała sytuacja w Grupie A. W końcowej klasyfikacji zawodnicy  na miejscach 3-8 mieli tyle samo punktów i o kolejności decydowało wartościowanie. Jednym z głównych aktorów warcabowego widowiska w tej grupie był Amadeusz Zyber-Moszak, który zajął 2. miejsce i uzyskał promocję do finału. Zawodnik UKS Roszady Lipno opowiedział mi o półfinale ze swojej perspektywy. Niespełna 16-letni warcabista nie przegrał żadnej partii, choć miano niepokonanego nie przyszło mu łatwo.

– Najcięższą partię rozegrałem z Łukaszem Kosobudzkim. Mój przeciwnik miał dużo lepszą pozycję, ale na szczęście udało mi się uciec na remis. Na tym turnieju nie przegrałem żadnej partii, co mnie bardzo cieszy, ale z pewnością niektóre potyczki mogłyby zakończyć się większym dorobkiem punktowym z mojej strony – podkreśla Amadeusz Zyber-Moszak.

– Uważam, że poziom gry zawodników był bardzo wysoki. Do ostatniej rundy nie wiadomo było, kto znajdzie się w upragnionej pierwszej czwórce. Moim zdaniem największym, pozytywnym zaskoczeniem tego półfinału, był mój kolega klubowy Mateusz Niczyporuk, który po stosunkowo długiej przerwie, stawił czoło jednym z najlepszych warcabistów w Polsce, a na dodatek wygrał grupę. Jestem pełen podziwu i życzę mu udanego występu w finale – dodaje Zyber-Moszak.

Mateusz Niczyporuk świetnie gra zarówno w warcaby 64-polowe, jak i 100-polowe. Mimo to jednak niewielu spodziewało się, że to on wygra Grupę A. Jeśli Niczyporuk weźmie udział w turnieju finałowym, to będzie to dla niego drugi występ w imprezie tej rangi. Startując w MP w 2013 roku w Makowicach, zajął bardzo dobre 5. miejsce.

Oprócz dwójki warcabistów Roszady awans do dalszej walki o mistrzostwo kraju zanotowali Sebastian Wieczorek (OKS Sokół Wrocław) oraz Bartosz Gronowski (UKS Lokator Gniezno). Dość sporą niespodzianką jest nieobecność w pierwszej czwórce Łukasza Kosobudzkiego (MKS Mazovia Mińsk Mazowiecki). 32-letni zawodnik startował w finale nieprzerwanie od 15 lat. Teraz furtkę do tego turnieju może mu otworzyć tylko dzika karta.

Foto: Arkadiusz Biadasiewicz

W grupie B większych niespodzianek nie było. Do finału awansowali: Marta Bańkowska (UKS Struga Marki), Filip Kuczewski (UKS Roszada Lipno), Piotr Chmiel (WKS Admirał Pcbest Szczecin) oraz Karol Dudkiewicz (LKS Olymp Błonie). W tej grupie od samego początku ton rywalizacji nadawała Marta Bańkowska, która wygrała turniej z dorobkiem aż 12 punktów. W pewny sposób promocję do finału uzyskali także Kuczewski oraz Chmiel. Na czwarte miejsce natomiast było czterech chętnych z tą samą ilością punktów, ale ostatecznie to Karol Dudkiewicz z tego grona cieszył się najbardziej.

Spośród tych warcabistów, którzy nie wywalczyli miejsca w pierwszej czwórce chciałbym wyróżnić Dominika Rubaja. 14-letni reprezentant klubu SIN Razem Świecie do samego końca walczył o awans w grupie A. Zajął ostatecznie 7. miejsce, ale miał tyle samo punktów, co zawodnicy będący na 3. i 4. miejscu. Rubaj zanotował na swoim koncie m.in. zwycięstwo z Jakubem Gazdą, który ma za sobą już kilka występów w turniejach finałowych. Młody warcabista ze Świecia także zabrał głos po turnieju w Osiecznej.

– Mówiąc obiektywnie, to żadna partia nie sprawiła mi jakiejś dużej trudności. Na pewno ciężko było z Kubą Gazdą, ale udało się wyciągnąć korzystny rezultat. Biorąc pod uwagę przegrane partie, a konkretnie jedną z Mateuszem Niczyporukiem, to wynik mógłby być inny. Byłem pewny remisu i nie doliczyłem, że po moim biciu jest kombinacja. Było przykro, ale nie poddałem się i walczyłem dalej – tłumaczy Dominik Rubaj.

14-latek cały czas sumiennie pracuje nad poprawą swojej dyspozycji i nie skupia się na określonych celach.

– Jeśli chodzi o poświęcony czas na treningi warcabowe, to jest on bardzo zróżnicowany. W momencie, gdy mam wenę, potrafię spędzić tygodniowo przy planszy ponad 10 godzin. Jednak czasami mam też niechęć do treningów i pracuję mniej czasu. Mówiąc o celach, to nie mam jakichś szczególnych. Chciałbym poprawiać swoją grę i ją ulepszać. Na pewno pomaga mi w tym mój trener, Eugeniusz Vatutin. Na miejscach się za bardzo nie skupiam, bo potem jest zawód, ale chciałbym kiedyś zdobyć podium na zawodach Open – mówi Rubaj.

O sposób przygotowań do zawodów warcabowych oraz cele na przyszłość zapytałem także Amadeusza Zyber-Moszaka. Warto podkreślić, że mimo młodego wieku zagra on w finale już trzeci raz z rzędu.

– Obecnie mój trening głównie polega na rozgrywaniu partii na portalu lidraughts.org w tempie blitz, by lepiej radzić sobie z presją podczas partii. Nieco mniej czasu poświęcam na trening debiutów, bądź kombinacji. Przyznam szczerze, że w tym roku moje aspiracje są ogromne. Chciałbym zdobyć medal Mistrzostw Polski Seniorów. Myślę, że mój poziom gry mi na to pozwala, tym bardziej że w zeszłym roku zdobyłem piąte miejsce i byłem o krok od medalu – kończy Zyber-Moszak.

Komplet zawodników, którzy wywalczyli awans do Finału 45. Mistrzostw Polski/ Foto: Arkadiusz Biadasiewicz

Finał 45. Mistrzostw Polski jest obecnie planowany na przełom maja i kwietnia.

Odsyłam do pełnych wyników poniżej:
Grupa A
Grupa B