23/02/2024

Sportowy Fanatyk

Strona dla fanów sportu. Znajdziesz tu kalendarium urodzinowe, aktualności, ciekawostki oraz wspomnienia z pamiętnych wydarzeń sportowych.

Iga Świątek znów królową Paryża. Zobacz dane statystyczne

5 min read

Foto: Instagram / Iga Świątek

Aż 17 lat przyszło nam czekać na tenisistkę, która obroni tytuł w Roland Garros. I w końcu dokonała tego Polka, Iga Świątek. Tym samym na taki obrót spraw aż warto było poczekać.

To właśnie w Paryżu Iga Świątek pokazała się całemu światu. W 2020 roku sensacyjnie wygrała Roland Garros, eliminując po drodze najwyżej rozstawioną tenisistkę, Simonę Halep. A prawdę mówiąc to rozbijając czy nawet deklasując, bo spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1, 6:2.

Polski talent, diament, zaczął błyszczeć już w wieku 19 lat. Bo właśnie w takim wieku była nasza tenisistka, gdy po raz pierwszy w karierze wygrała Wielkiego Szlema. A, jak się później okazało, był to dopiero początek czegoś wielkiego.

Napisała historię

4 kwietnia 2022 roku – dzień ten przeszedł do historii naszego kraju. Wówczas po raz pierwszy w historii liderką światowego rankingu WTA została tenisistka z Polski. Świątek dotarła na sam szczyt w momencie, gdy nie miała nawet skończonych 21 lat. I oczywiście, pomogło w tym zakończenie kariery przez Ashleigh Barty, ale nie można odbierać tym osiągnięć raszyniance. Prędzej czy później i tak znalazłaby się na pierwszym miejscu.

W tym samym roku Świątek potwierdziła swoją wyższość. Po raz drugi w karierze udało jej się zwyciężyć na paryskiej mączce. A gdyby tego było mało, to kilka miesięcy później znów wygrała Wielkiego Szlema. Tyle tylko, że jej łupem padł US Open, co dodało jej kolejne osiągnięcie z rodzaju największych.

Mimo że poprzedni sezon został kompletnie zdominowany przez naszą tenisistkę, to w tym nie idzie jej tak „gładko”. Wystarczy spojrzeć na ranking WTA Race, który prezentuje zdobyte punkty w tym roku. Najwięcej, bo 5620 „oczek”, zgromadziła dotychczas Aryna Sabalenka.

475 punktów mniej ma na swoim koncie Świątek, do której 739 „oczek” traci Jelena Rybakina. Oprócz tej trójki, pozostałe tenisistki odstają. Jeżeli chodzi o główny ranking, to w nim Białorusinka ma coraz mniejszą stratę do naszej tenisistki (929 pkt.). I już w tegorocznym Roland Garros mogła nastąpić zmiana na czele.

Wielki występ

Zarówno nasza tenisistka, jak i Sabalenka na paryskiej mączce wygrywały mecz za meczem. Jednak do niespodzianki doszło w półfinale z udziałem Białorusinki. Mimo że wiceliderka światowego rankingu prowadziła 6:7(5), 7:6(5), 5:2, to ostatecznie przegrała decydującą partię 5:7. Tym samym do finału awansowała Czeszka Karolina Muchova. A wobec tego, że do decydującego pojedynku dotarła Polka, to ona utrzymała pierwsze miejsce.

Tym samym można było w spokoju dopingować Świątek, która z Muchovą rywalizowała o obronę tytułu. I w momencie jej prowadzenie 6:2, 3:0 wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Czeszka wygrała jednak drugą partię 7:5, by później w decydującym secie być z przodu z przewagą przełamania (4:3).

Nasza tenisistka nie dała jednak za wygraną i wygrała trzy kolejne gemy z rzędu. To dało jej koniec pojedynku z Muchovą i obronę tytułu w Paryżu. Tym samym po 17 latach oczekiwania w stolicy Francji pojawiła się zawodniczka, która zdołała zwyciężyć w Roland Garros po raz drugi z rzędu. A biorąc pod uwagę, że mówimy o Polce, to warto było czekać tak długi czas.

Warto tutaj przytoczyć inne dane statystyczne.
1) Świątek po tegorocznym Rolandzie Garrosie ma na swoim koncie już 30 spotkań rozegranych w Paryżu. Wygrała 28 z nich, co stanowi 93 proc. Wciąż jedynymi tenisistkami, które ją pokonały są Simona Halep (rok 2019) oraz Maria Sakkari (2021).
2) W trzech edycjach Rolanda Garrosa, które Świątek wygrywała, straciła zaledwie dwa sety. W 2020 roku nie przegrała żadnej partii, a w latach 2022-2023 po jednej. Po jednej partii były w stanie ugrywać Qinwen Zheng oraz Karolina Muchova.
3) Przed finałem z Muchovą Świątek straciła w tegorocznym Rolandzie Garrosie ledwie 23 gemy. Miała zatem szansę pobić rekord. Trzy lata wcześniej bowiem miała na koncie zaledwie 28 straconych gemów. Ostatecznie jednak Czeszka postawiła twardy opór, więc akurat tego rekordu nie udało się przełamać. W 2023 roku w Paryżu rywalki Świątek ugrały łącznie 36 gemów.
4) Świątek jest trzecią tenisistką w historii, która wygrała pierwsze 4 finały wielkoszlemowe w swojej karierze. Wcześniej takiej sztuki dokonały tylko Naomi Osaka oraz Monica Seles.
5) W tegorocznej edycji paryskiej imprezy Świątek spędziła na korcie 10 godzin i 36 minut. To nie był zbyt długi czas, lecz większy niż w przypadku dwóch poprzednich triumfów w Paryżu (2020 – 8h 30 minut, 2022 – 9h 54 minuty).
6) I na koniec statystyk piekarnia Igi. Polka zaserwowała rywalkom cztery bajgle, czyli czterokrotnie wygrywała sety do zera. Dwukrotnie nie dała sobie urwać gema w starciu z Xinyu Wang i po razie z Cristiną Bucsą oraz Claire Liu.

Sezon na trawie czas start

Teraz przed Świątek walka nie tylko z przeciwniczkami, ale także z nawierzchnią trawiastą. Na niej 22-latka radzi sobie zdecydowanie najsłabiej. Ale z jednej strony to dobrze, bo jest cały czas co poprawiać, udoskonalać. To zapewnia, że obecna liderka światowego rankingu nie osiądzie na laurach.

Przed naszą tenisistką obecnie czas na treningi przed pierwszym spotkaniem na trawie. Do niego dojdzie dopiero w poniedziałek, 26 czerwca. Polka przystąpi do turnieju WTA 250 w niemieckim Bad Homburg. Będzie to jej jedyny oficjalny występ przed Wimbledonem.

Z wielkim zaciekawieniem będziemy przyglądać się występom Świątek w nadchodzących turniejach. To właśnie ciekawość jej gry na nawierzchni trawiastej sprawia, że jest wielka niewiadoma w kwestii tego, jak poradzi sobie najlepsza obecnie tenisistka na świecie.

Współpraca redakcyjna: Dawid Franek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *