Obronili zaliczkę. Poznaliśmy pierwszych półfinalistów Ligi Mistrzów

Real Madryt i AC Milan to kluby, które we wtorek zameldowały się w półfinałach Ligi Mistrzów. Oba zespoły obroniły zaliczkę wywalczoną w poprzednim tygodniu. Zdecydowanie trudniejszą przeprawę miał mistrz Włoch.

Na Santiago Bernabeu w pierwszym meczu Real Madryt pokonał Chelsea FC 2:0. Dzięki temu był on o krok od awansu do półfinału. A przypomnijmy, że Królewscy w tym sezonie bronią tytułu wywalczonego przed rokiem.

Potwierdzili wyższość

Niewiele działo się w pierwszej połowie tego pojedynku. Goście w samej końcówce mieli idealną okazję na otwarcie wyniku. Wówczas piłka spadła na 5. metr, pod nogi niekrytego Cucurelliego. Ten jednak uderzył wprost w Courtoisa i nie wykorzystał dogodnej okazji.

Po przerwie angielski klub wciąż był w ofensywie i nie brakowało szans, by objąć prowadzenie w tym spotkaniu. Jednak niewykorzystane okazje lubią się mścić. W 58. minucie, po podaniu Viniciusa Juniora, Rodrygo nie miał problemów z pokonaniem bramkarza rywali.

Im więcej okazji miała Chelsea, tym gorsza była ich skuteczność. Natomiast Real nic sobie z tego nie robił. W 80. minucie po raz drugi był w stanie pokonać bramkarza rywali. Ponownie na listę strzelców wpisał się Rodrygo, który uderzał na pustą bramkę. To efekt końcowego podania, którym popisał się Valverde.

Tym samym w dwumeczu Real zwyciężył 4:0 i zameldował się w półfinale Ligi Mistrzów. Był to kolejny rok, w którym klub ten wyeliminował Chelsea na tym etapie. Teraz angielski klub czeka przynajmniej jeden sezon bez gry w europejskich pucharach.

Po mistrzowsku

W pierwszym spotkaniu włoskich drużyn w ćwierćfinale Ligi Mistrzów padł wynik 1:0 na korzyść AC Milanu. Tym samym po pierwszym starciu mistrz kraju był bliżej awansu do kolejnej fazy turnieju.

Dla SSC Napoli była to pierwsza ćwierćfinałowa rywalizacja w historii. Klub ten już w 22. minucie mógł znaleźć się w trudnej sytuacji, kiedy do rzutu karnego podszedł Giroud. Ten ostatecznie nie znalazł sposobu na Mereta, co kosztowało go wiele emocji.

Tuż przed przerwą, w 43. minucie, Francuz zrehabilitował się. Jednak bramka dla Milanu w głównej mierze wpadła dzięki Leao. To rajd Portugalczyka sprawił, że Giroud dostał idealną piłkę do wykończenia akcji. W tej sytuacji nie miał prawa się pomylić i otworzył wynik meczu.

Światło w tunelu dla Napoli pojawiło się w 81. minucie. Kwaracchelia podszedł do rzutu karnego, ale niczym Giroud go zmarnował. To, jak się później okazało, pogrzebało szanse na awans tego klubu. Zwłaszcza, że w samej końcówce nie zabrakło emocji.

Do remisu zdołał doprowadzić Osimhen, jednak był to gol pocieszenia. Gdyby nie zmarnowana „jedenastka” przez Gruzina, losy tej rywalizacji mogłyby potoczyć się inaczej. Jednak fakt jest taki, że to Milan powalczy o finał Ligi Mistrzów.

Kolejni półfinaliści

W środę zakończy się rywalizacja w ćwierćfinałach. Stawkę półfinalistów uzupełnią prawdopodobnie Manchester City oraz Inter Mediolan. Oba zespoły mają spore zaliczki przed rewanżowymi spotkaniami, dzięki czemu są o krok od gry dalej.