Spięcie w GKM-ie Grudziądz. Prezes klubu zabrał głos

Przemysław Pawlicki i Nicki Pedersen podczas finału Mistrzostw Polski Par Klubowych nie po raz pierwszy mieli do siebie pretensje. Prezes klubu zabrał głos na ten temat, a kibice żądają wyciągnięcia konsekwencji wobec duńskiego zawodnika.

Grudziądzanie w swoim pierwszym wyścigu wygrali 5:1 z parą Betard Sparty Wrocław. Przemysław Pawlicki jednak nieco przeszkadzał Nickiemu Pedersenowi. W jednej z sytuacji wywiózł go na zewnętrzną i 45-latek stracił na moment drugą pozycję. Ostatecznie odbił ją, ale po biegu panowie mieli sobie sporo do wyjaśnienia.

Nicki Pedersen po tym incydencie już nie wyjechał na poznański tor. Duńczyk wycofał się z zawodów, a w jego miejsce do obsady wyścigów wskakiwał Krzysztof Kasprzak. Spięcie Pedersena z Pawlickim dość niefortunnie tłumaczył trener Janusz Ślączka w rozmowie z nSport+. Z jego słów wynikało, jakby Duńczyk… specjalnie odpuszczał biegi, by Krzysztof Kasprzak mógł się objeździć.

Również kibice zauważyli, że słowa Ślączki wybrzmiały niepoważnie.

„Trener boi się zawodnika i przed kamerą nie powie nawet, o co chodzi. Jak wtedy ma być w GKM porządek?” – napisał jeden z użytkowników Twittera.

Nicki Pedersen po ciemnej stronie mocy/ Foto: Magazyn Żużel

GKM głównie dzięki dobrej postawie Przemysława Pawlickiego wywalczył brązowy medal w MPPK, wyprzedzając mocniejsze na papierze drużyny. Mowa o Stali Gorzów i Sparcie Wrocław.

Jednak w głowach kibiców najbardziej utkwiła właśnie sytuacja z udziałem Grudziądzan w ich pierwszym biegu. Janusz Ślączka nie udzielił jasnej odpowiedzi nt. swoich podopiecznych, dlatego do tablicy został wywołany Marcin Murawski, prezes klubu.

Zabrał on głos na łamach mediów społecznościowych, skupiając się głównie na medalu zdobytym przez jego zawodników.

„Wszyscy piszą o incydencie w 1 biegu. Przypominam, że zdobyliśmy drugi medal z rzędu dla naszego GKM Grudziądz S.A.! Pozostałe sprawy załatwimy wewnątrz klubu. Brawo” – napisał na Twitterze Marcin Murawski.

Prezes GKM-u otrzymał kilka odpowiedzi pod swoim wpisem. Kibice żądają od klubu reakcji w sprawie Nickiego Pedersena.

„Prezes w końcu musi uderzyć pięścią w stół, i powiedzieć ze to klub jest najważniejszy, a nie jednostka. Nie ważne kto to by nie był!” – czytam.

Po wpisie sternika grudziądzkiego klubu istnieje tylko pytanie, w jaki sposób uda się zażegnać kolejny konflikt między Pawlickim i trzykrotnym indywidualnym mistrzem świata. Takie spięcie może się powtórzyć także, w którymś z ważnych spotkań ligowych, a do rozpoczęcia rozgrywek został już niecały tydzień.

Foto: Screen/nSport+

Czytaj także:
Polskie asy żużlowych torów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.