Inne sporty,  Tenis

Iga Świątek: „Ciągle szukam w sobie pokory”

Iga Świątek rozpoczęła tegoroczny Wimbledon od wygranej. Polka w dwóch setach rozprawiła się z Tajwanką Su-Wei Hsieh 6:4, 6:4. Nasza najlepsza tenisistka przyznaje, że dalej szuka nowych rozwiązań na kortach trawiastych.


Iga Świątek wróciła w poniedziałek na wimbledoński kort numer jeden po trzech latach przerwy. Ostatni raz miała przyjemność zagrać na nim w finale juniorskiego Wimbledonu w 2018 roku, który wygrała. Również tym razem „jedynka” okazała się dla Polki szczęśliwa.


W grze Igi zaimponował mi serwis, który wreszcie funkcjonował jak należy. 20-latka zaserwowała cztery asy i zdobyła 27 punktów na 35 możliwych z pierwszego podania. Jej rywalka ewidentnie miała problem z odbiorem serwisu i to był element, w którym Iga zyskała przewagę nad Tajwanką.

Nie ma co ukrywać, że gra 20-latki na kortach trawiastych jest daleka od idealnej. Iga jednak w ostatnich latach oraz w tym sezonie miała bardzo mało okazji do doskonalenia swoich umiejętności na tego typu nawierzchni.


Polka po meczu I rundy zabrała głos w mediach społecznościowych. Być może mecz przeciwko Hsieh okaże się dla niej przełomowy i brzemienny w skutkach.


„Kilka dni temu, kiedy miałam tzw. media day, przypomniałam sobie, że to właśnie tu trzy lata temu miałam swoją pierwszą konferencję prasową. Wtedy wszystko było nowe, nieznane i wymagające. Wiele zmieniło się od tamtego czasu, ale jedno pozostało niezmienne: ciągle uczę się trawy, ciągle szukam w sobie pokory i staram się szukać nowych rozwiązań dzień za dniem. Nie jest to łatwe, a mecze takie jak dzisiejszy są dodatkowym wyzwaniem. Dlatego jakość i wynik cieszą tym bardziej. Widzimy się w 2. rundzie. Dzięki za kibicowanie i trzy lata temu, i teraz”! – napisała Iga Świątek w mediach społecznościowych.


Dzięki wygranej z Sui-Wei Hsieh Iga skompletowała wygrane w co najmniej jednym meczu w każdym turnieju wielkoszlemowym. Dokonała tego jako piąta Polka w historii. Dodatkowo był to jej pierwszy wygrany mecz w historii seniorskiego Wimbledonu. Miejmy nadzieję, że to jeszcze doda większego kopa naszej najlepszej tenisistce, która imponuje skromnością i pokorą.


Czytaj także:
Iga Świątek – Roland Garros 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *