Wspaniały rozwój. Iga Świątek zyskała ważną umiejętność

Z wielką radością można obserwować grę Igi Świątek w ostatnich tygodniach. Polka wygrywa mecz za meczem, a w dodatku imponuje cechą, jakiej jej w przeszłości brakowało.

Mam na myśli odwracanie losów pojedynków, biorąc pod uwagę przegranego pierwszego seta. W poprzednich latach można było wysnuć stwierdzenie, że szanse na zwycięstwo Igi Świątek w całym meczu są bardzo mało po przegraniu pierwszej partii. Teraz sytuacja kompletnie się zmieniła. Polka nie załamuje się, pokazuje siłę mentalną.

W 2022 roku Polka pięć razy wygrywała spotkanie, kiedy przegrywała pierwszego seta (dokładny bilans 5-2). To więcej niż w 2021 i 2020 roku łącznie (bilans 4-15). Ponadto Iga w obecnym sezonie wygrała siedem spotkań trzysetowych, przy tylko jednej porażce, która miała miejsce w meczu z Jeleną Ostapenko (w sezonie 2021 bilans 5-5).

Jeszcze bardziej imponujący jest fakt, że w turnieju Indian Wells 20-latka w każdym z trzech wygranych meczów przegrywała pierwszą partię. Ostatnie spotkanie z Andżeliką Kerber było dla Igi z pewnością sporym wyzwaniem, zważywszy na świetną grę Niemki i jej doświadczenie w tourze. Takie spotkania też trzeba umieć wygrywać i Polka to uczyniła. A co najważniejsze mogła z takiego pojedynku wynieść kolejną cenną tenisową lekcję.

Nie wiemy, jak zakończy się turniej Indian Wells, ale postęp wykonany przez Igę Świątek jest piorunujący. Patrząc na fakt, że obecnie na kortach nie występuje Ashleigh Barty, to zaryzykuję stwierdzenie, że Świątek gra najlepszy tenis na świecie.

W kalendarzu mamy dopiero połowę marca, a nasza zawodniczka ugrała już sporo. To półfinał turnieju w Adelajdzie, półfinał Australian Open, wygrany turniej WTA 1000 w Dosze i teraz już co najmniej ćwierćfinał Indian Wells. Obecnie Polka notuje serię ośmiu zwycięstw meczowych z rzędu i liczymy, że potrwa ona jak najdłużej.

Zobacz skrót meczu 1/8 finału Indian Wells z Andżeliką Kerber:

Czytaj także:
Na korcie zawodowym zadebiutowała w wieku 13 lat. Później dokonywała rzeczy niemożliwych

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.