Piłka nożna

Zinedine Zidane i Florentino Perez, czyli współpraca niedoskonała

Zinedine Zidane odchodzi z Realu Madryt. Tym razem jednak jego odejście nie jest oświetlone blaskiem chwały. Francuzowi wyraźnie nie spodobał się sposób, w jaki był traktowany przez prezesa klubu Florentina Pereza. Zidane nie zasłużył przypadkiem na więcej szacunku z jego strony?

Za „Zizou” druga kadencja w roli trenera Realu. Wywalczył w niej dwa trofea: mistrzostwo Hiszpanii oraz Superpuchar Hiszpanii. Nie ma co ukrywać, że był to dużo gorszy okres od tego pierwszego, w którym Zidane drygował zespołem. Wówczas Królewscy wygrali dziewięć trofeów. Francuz doprowadził Real m.in. do zdobycia trzech pucharów Ligi Mistrzów.

Tak czy inaczej Francuz nie zasłużył na słowa krytyki za występy zespołu w ostatnim czasie. Na pewno takie nie padają z ust współpracujących z nim piłkarzy. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku prezesa Florentina Pereza. Nie ma co ukrywać, że sternik Realu cały czas kochał wywierać presję na trenerze Realu. Podkreśla to też Zidane.

– Czuję, że klub nie obdarza mnie już zaufaniem, jakiego potrzebuję i nie oferuje mi wsparcia w stworzeniu czegoś w średnim czy długim dystansie pracy. Chciałbym, żeby okazano szacunek temu, co razem zrobiliśmy przez wiele lat. Wolałbym, żeby w ostatnich miesiącach moje stosunki z klubem i prezesem były trochę inne od tych z innymi trenerami. Nie prosiłem o przywileje, oczywiście, że nie, a jedynie o trochę więcej pamięci – powiedział Zidane cytowany przez AS.com.

– Odchodzę, ale nie uciekam z klubu i nie jestem zmęczony pracą w roli trenera. W maju 2018 roku odszedłem, ponieważ po 2,5 roku z tyloma zwycięstwami i tyloma trofeami czułem, że drużyna potrzebuje nowego dyskursu, by utrzymać się na szczycie – napisał z kolei Zidane w oświadczeniu do kibiców Realu.

Przypadek francuskiego trenera pokazuje, że posada szkoleniowca Realu jest niczym gorące krzesło. Już w trakcie sezonu pojawiały się pogłoski o tym, że Zidane może być zwolniony z funkcji trenera pierwszej drużyny, a to także mu nie pomagało w codziennej pracy.

Współpraca między Zidanem i Perezem to już historia/ Foto: Marca

Florentino Perez nie docenił swojego „żołnierza”. Zinedine Zidane oddał się pracy dla Realu Madryt całkowicie. Najpierw jako piłkarz, a później dwukrotnie jako trener. Można powiedzieć, że był człowiekiem od zadań specjalnych. Zrobił dla klubu wiele, ale prezes zdaje się już o tym nie pamiętać. Myślę, że dla światowej piłki to strata, że Zidane odchodzi z legendarnego klubu, ale jednocześnie liczę, że nie pozostanie długo bez pracy i ktoś go doceni.

Czytaj także:
To była piłkarska niedziela cudów
Mundial 1978: Mieli największą pakę w historii, a wrócili bez medalu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *